Aleksandria w czasach Ptolemeuszy

Faros

Aleksander Wielki wybrał pod miasto, które postanowił założyć, miejsce tak znakomicie położone, że trudno sobie lepsze położenie wyobrazić. Aleksandria jest punktem, w którym się stykają trzy części świata, do tego leży nad ujściem wielkiej rzeki i ma obszerny port. Toteż Aleksandria stała się wnet miastem ogromnym a jako port handlowy zajęła pierwsze miejsce w świecie starożytnym (Strabon, XVIII 798); jeszcze dziś, po 20 przeszło wiekach, Aleksandria jest jednym z najważniejszych miast handlowych na kuli ziemskiej. Ujście Nilu nie bardzo się nadawało do założenia miasta portowego, gdyż Nil niesie wielką ilość mułu do morza i może nie tylko zamulić port, ale z czasem oddalić miasto od morza. Należało więc wybrać miejsce po wschodniej lub zachodniej stronie ujścia. Ujście wschodnie nie było odpowiednie, gdyż prąd morski niesie muł na wschód od Nilu i wnet byłby zamulił port. Dlatego Aleksander Wielki wybrał miejsce położone na zachód od najbardziej zachodniego ramienia Nilu tzw. kanopijskiego. Był to punkt nie ulegający zamuleniu, a więc wolny od ujemnej strony położenia nad ujściem Nilu a mający dodatnią stronę tego położenia, gdyż przez bliskie jezioro Mareotis łączył się wprost z Nilem – Aleksandria zbudowana została w r. 332/1 według planu sławnego architekta Deinokratesa z Rodos, który odbudował spaloną sławną świątynię Artemidy w Efezie.


Aleksandria leżała na wąskim, bo zaledwie 11/2–2 km szerokim pasie ziemi wapiennej, ciągnącym się między morzem a jeziorem Mareotis. Pas ten długi był na 5–6 km a dochodził do 30 m wysokości nad poziom morza. Ku południowi miasto nie sięgało do jeziora, bo rozciągały się tu moczary. Naprzeciw miasta leżała na morzu długa i wąska wyspa Pharos Aleksander, a według innych Ptolemeusz I, połączył tę wyspę z lądem za pomocą tamy 7 stadiów długiej i stąd nazwanej Heptastadion. Tama ta, w starożytności wąska, później została znacznie rozszerzona i dziś wznosi się na niej niemała część miasta. Po jednej i po drugiej stronie tamy powstał w ten sposób port. Wjazdy do portów były wąskie i niebezpieczne i to zostało do dzisiaj. Każdy z portów zamknięty był od strony zewnętrznej wybiegającymi w morze groblami. Dwa kanały przecinające Heptastadion, łączyły ze sobą oba porty. Port zachodni nosił nazwę portu Eunostosa. Nazwę tę otrzymał od imienia króla miasta cypryjskiego Soloi, zięcia Ptolemusza I. Port ten łączył się za pomocą kanału z jeziorem Mareotis. Ponieważ jezioro Mareotis miało połączenie z Nilem, a Nil z Morzem Czerwonym, przeto okręt naładowany towarami np. na wybrzeżu Somalii mógł płynąć wprost do Koryntu lub Syrakuz, czyli że na 20 wieków przed przekopaniem przesmyku sueskiego istniało bezpośrednie połączenie Oceanu Indyjskiego z Morzem Śródziemnym. Część portu zachodniego, przylegająca do lądu, była obwarowana i nazywała się Kibotos (Skrzynia).


Na jeziorze Mareotis znajdował się port wewnętrzny stolicy. Wzdłuż północnego brzegu jeziora biegł kanał, łączący się z nim i zaopatrujący w wodę stolicę, pozbawioną źródeł naturalnych. W mieście podziemne wodociągi doprowadzały wodę do cystern; z nich rozprowadzano ją dalej, nawet do domów. Samo jezioro otrzymywało wodę z Nilu przy pomocy kanałów. Pory nilowy stolicy leżał u ujścia kanopijskiego.


Ważniejszym od zachodniego był port wschodni, przytykający do głównych dzielnic miasta. U wejścia do niego od morza, na wschodnim cyplu wyspy Pharos, wznosiła się ogromna wieża z latarnia morską. Wzniesiono ją za Ptolemeusza I a budowniczym jej był Sostratos z Knidos. Była to nie tylko najgłośniejsza budowla Aleksandrii, ale budowla światowej sławy, tak że zaliczano ją do cudów świata. Wieża liczyła trzy piętra, co jedno to węższe; razem miała 100 metrów wysokości. W XV wieku Arabowie wznieśli z jej ciosów cytadelę, ale obraz jej zachował się na monetach, nadto posiadamy jej opisy ze starożytności. Na tej podstawie próbowano ją zrekonstruować. Kształt jej wpłynął na Wschodzie na kształty minaretów. Na Zachodzie na wieże katedralne. Była to pierwsza na świecie wielka latarnia morska. Nabyła ona takiej sławy w starożytności, że wyraz pharos, będący pierwotnie nazwą wyspy, stał się nazwą latarni morskiej w ogólności (włos. faro itd.). Od wschodu zamykał port cypel ziemi, wybiegający w morze, zwany Lochias. Oddzielna część także tego portu była obwarowana i przeznaczona na port wojenny; tu była stacjonowana marynarka królewska. Dziś głównym portem jest zachodni, wschodni jest opuszczony.


Ulice Aleksandrii biegły prosto i przecinały się pod kątem prostym. Według podobnego planu zbudowane były: Pireus w Attyce, miasto Rodos, Thurioi w Wielkiej Grecji, w części Pompei. (Dzisiaj typem podobnie zbudowanego miasta jest Berlin, u nas śródmieście Krakowa). Z dwu głównych ulic jedna przerzynała miasto na podłuż, biegnąc od zachodu na wschód aż do bramy kanopijskiej, druga na poprzek, ciągnąc się od północy na południe i łącząc port wschodni z jeziorem Mareotis. Obie były 30 metrów szerokie; podłużną zdobiły z obu stron kolumnady. Dzięki tej szerokości odbywał się tak tymi ulicami, jak i ich przecznicami prócz ruch pieszego także kołowy. Było to w tych czasach czymś wyjątkowym; dogodności tej nie znał nawet Rzym Augusta. Przy głównej ulicy leżało wielkie gimnazjum z rozległymi portykami i ogrodami oraz głównym budynkiem sądowym.


Gdzie się znajdowała agora, nie wiemy.


Miasto zdobiła wielka liczba budynków publicznych. Najpiękniejsze leżały w dzielnicy przylegającej do portu wschodniego, zwanej Brucheion. W tej części miasta leżała warownia i pałac królewski, tworzący całą dzielnicę. Pałac królewski zajmował półwysep Lochias a w mieście rozciągał się nad portem ku wschodowi i zachodowi. W późniejszej epoce zajmował czwartą a może nawet trzecią część całego miasta. Każdy król budował sobie nowy pałac. Pałac obejmował liczne dziedzińce, portyki, świątynie, teatr, palestrę, ogrody i parki z rzadkimi zwierzętami zagranicznymi i areną do walk tych zwierząt. W obrębie pałacu mieściły się pracownie nadwornych jubilerów i złotników (ślady znaleziono podczas odkopywań). Tutaj też leżały koszary gwardii macedońskiej i arsenał. W tej również dzielnicy mieścił się grobowiec ze zwłokami Aleksandra Wielkiego (dziś wznosi się nad nim meczet) i grobowiec Ptolemeuszów. Zwłoki Aleksandra Wielkiego były zabalsamowane i złożone w trumnie początkowo złotej, później szklanej. W obrębie rezydencji królewskiej zbudowała też Kleopatra swój grobowiec. Nad wschodnim portem wznosiła się świątynia Posejdona. Dalej nad portem rozciągały się magazyny towarów i warsztaty okrętowe. Brucheion zamieszkiwała ludność panująca: Macedończycy i Grecy.


Domy w mieście według przepisu musiały być jeden od drugiego odległe na stopę, poza miastem na dwie stopy. Stolica liczyła około miliona mieszkańców a ponieważ teren jej był szczupły, domy musiały być kilkupiętrowe. Dachy domów były częściowo płaskie; domy miały często wieżyczki; nawet w miastach prowincjonalnych słyszymy o wieżach domów. Mieszkańcy gęsto zabudowanej stolicy pragnęli powietrza, Słońca i widoku na morze, dlatego uciekali się do budowy wieżyczek. Zrozumiałe też jest, że w malarstwie i płaskorzeźbie aleksandryjskiej wielką rolę odgrywa krajobraz. Z wieżyczek Aleksandrii widok na istne morze białych domów stolicy i na niezrównany w kolorze lazur Morza Śródziemnego musiał być równie czarujący jak w dzisiejszych miastach Krety i innych wysp greckich. Domy posiadały oczywista dziedzińce. Znała też Aleksandria domy czynszowe.


Miasto liczyło 5 dzielnic, oznaczonych pierwszymi literami alfabetu greckiego. Dwie dzielnice zajmowali Żydzi. Żydów w Egipcie było do miliona; co namniej połowa ich mieszkała w Aleksandrii.
Aleksandria sławna była z ogrodów i parków a także z kwiatów. Starzy Egipcjanie zamiłowani byli w kwiatach; zamiłowanie to przejęli od nich Grecy aleksandryjscy. Po ulicach roiło się od kwiaciarek, sprzedających kwiaty i wieńce.
Znajdowały się też w Aleksandrii łaźnie. Na nich musiały się wzorować termy Rzymu. W ogóle budownictwo i urządzenia Aleksandrii, poznane przez Rzymian od czasów Juliusza Cezara, wpływały niewątpliwie na Rzym czasów triumwirów i cesarstwa. Aleksandria była pierwsza miastem światowym, jak dziś Paryż, Londyn, Nowy Jork; z niej szła na cały świat moda we wszystkich kierunkach.


Obfitość świątyń greckich i egipskich i darów wotywnych stanowiła ozdobę stolicy. Kult Izydy, także Serapisa, rozpowszechnił się stąd po całym Zachodzie.


W śródmieściu leżały bardzo liczne budynki urzędowe, zwłaszcza władz podatkowych i celnych oraz władz miejskich, dalej budynki sądowe (sądy były częścią królewskie, częścią miejskie), różne kancelarie i archiwa.
Ozdobą miasta były też cysterny, kryte dachem i otoczone kolumnami, podobne do tych, które dotąd widzi się w Konstantynopolu. Przy cysternach pobierano opłatę za wodę. Wodociąg, biegnąc przez miasto, połączony był z domami rodzajem dźwigni. Inne wielkie miasta starożytne otrzymywały później wodę wprost do domów, z pewnością wzorem Aleksandrii.


Miasto rozrastające się szybko, niewątpliwie bardzo wcześnie przekroczyło pierwotne mury miejskie, wzniesione przez Ptolemeusza I. Powstały przedmieścia i miejsca wycieczkowe. Nad morzem ku wschodowi rozsiane były wille letnie z ogrodami, także warzywnymi i owocowymi, oraz winnicami. Tu chroniono się latem przed upałem. W znacznym oddaleniu od miasta leżało osławione miejsce rozrywek Kanobos (Kanopus). Miejscowość ta była głośna w świecie jeszcze w II wieku po Chrystusie. W willi Hadriana w Tivoli znajdowały się freski, odtwarzające słynne budowle i miejscowości, które wywarły najsilniejsze wrażenie na cesarza w czasach jego podróży po Grecji i Egipcie. Prócz ateńskiego Prytaneion, Stoy Poikile i Akademii były tam dolina Tempe i Kanobos.


Port wewnętrzny na jeziorze Mareotis miał jeszcze większy ruch handlowy niż oba porty morskie. Niezliczone okręty zwoziły tu płody i produkty Egiptu i całego Wschodu i rozwoziły je stąd na cały świat. Winnice nad jeziorem rodziły słynne wino mareockie.
W zachodniej stronie miasta leżała najstarsza jego dzielnica Rhakotis, istniejąca pod tym nazwiskiem jeszcze przed założeniem Aleksandrii jako wioska rybacka. Część tę miasta zamieszkiwali Egipcjanie. Tu leżała świątynia Sarapisa, pochodząca jeszcze z czasów przed Aleksandrem Wielkim. Znajdował się też tu cmentarz, na którym chowano Macedończyków i Greków. Jeszcze i dziś zachodnia część Aleksandrii jest więcej orientalna, wschodnia więcej europejska.
Dwie dzielnice wschodnie zamieszkiwali Żydzi. Tworzyli oni w Aleksandrii do pewnego stopnia osobną gminę. Była to niejako gmina w gminie. Pod tym względem Żydzi zajmowali w Aleksandrii stanowisko wyjątkowe, jakiego nie miała żadna inna narodowość obca to jest nie należąca do klasy panującej Macedończyków, nawet Grecy i Egipcjanie. Podczas bowiem gdy inne narodowości podlegały władzom miejskim, Żydzi rządzili się do pewnego stopnia sami. Mieli osobnego naczelnika, który rozstrzygał spory między nimi. (Grek i Egipcjanin, mający spór, musiał udawać się do sędziów królewskich i miejskich). Takiego samorządu nie posiadali nawet Grecy, gdyż urzędników miejskich nie wybierali obywatele, jak to się działo w miastach Grecji, lecz mianował ich król. Ptolemeusza bali się trudności, gdyby dali samorząd nawykłym do niezawisłości Grekom.
Można sobie wyobrazić, jak różnojęzyczny gwar panował na ulicach Aleksandrii wobec tej różnorodności jej mieszkańców. Słyszało się tu języki: grecki, egipski, hebrajski, syryjski, perski, arabski i inne, później i łacinę.


Od wschodu zamykała miasta brama kanopijska. Poza obrębem miasta leżała druga nekropola. Na południe od nekropoli znajdował się hippodrom a nad kanałem nilowym miejsce rozrywkowe Eleusis ze świątynią Demetry. Na wschód od stolicy Oktawian założył Nikopolis, z amfiteatrem, stadion i nekropolą legionów.


Sławne na cały świat było Muzeum aleksandryjskie. Nazwą tą oznaczano tu nie to, co dziś rozumiemy przez ten wyraz, lecz instytucję poświęconą pielęgnowaniu czystej nauki. Kompleks budynków, noszący nazwisko Muzeum, obejmował świątynię Muz (Museion jak Asklepieion itd.), bibliotekę, mieszkania uczonych, wspólną salę jadalną i portyki. Uczeni i poeci mieszkali tu razem, mieli wspólny stół i razem oddawali się pracy naukowej: czytali i objaśniali poetów itd. Uczniów nie było w Muzeum żadnych, instytucji tej nie można więc porównywać z uniwersytetem, lecz raczej z akademią. Utrzymywał ją ze swej szkatuły król. Muzeum jest pierwszym instytutem w świecie, poświęconym czystej nauce, utrzymywanym przez rząd. Jako taki jest kreacją wielką. Wieki średnie ani nowsze nie zdobyły się na nic podobnego. Po Ptolemeuszach nikt się nie zdobył na fundację, która by, odejmując uczonym troskę o potrzeby codzienne a zaopatrując ich we wszelkie środki naukowe, pozwoliła im oddać się całkowicie badaniom naukowym. Znajdująca się w Muzeum biblioteka była w starożytności najbogatszą biblioteką; już w połowie III wieku liczyła przeszło pół miliona zwojów. Obok niej istniała w Aleksandrii jeszcze druga biblioteka w świątyni Serapisa.


Artykuł stanowi fragment książki prof. Stanisława Witkowskiego „Kleopatra”.

Książkę można kupić jedynie na stronie Wydawnictwa Atryda.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.