10 najbardziej kuriozalnych śmierci w starożytności

Ostatnio czytając „Dzieje wypraw krzyżowych” Stevena Runcimana natknąłem się na historię opowiadającą o bardzo nietypowej śmierci niedoszłego króla Jerozolimy – Henryka II z Szampanii.

Otóż, 10 września 1197 roku, Henryk, stojąc w oknie najwyższego piętra, dokonywał przeglądu swoich oddziałów gromadzących się na dziedzińcu. Zajęcie to przerwało mu przybycie dwóch pizańskich posłów.

Henryk odwrócił się żeby przywitać Włochów, jednocześnie bezwiednie robiąc krok w tył i wypadł przez okno. Swego pana próbował jeszcze ratować karzeł imieniem Scarlet, ale nie dość, że nic nie wskórał, to jeszcze sam zginął. Postawny Henryk pociągnął karła za sobą i obaj wylądowali na bruku ponosząc śmierć.

Ta historia zainspirowała mnie do stworzenia subiektywnej listy najbardziej kuriozalnych zgonów w starożytności. Kolejność przypadkowa.

Awiola

Moją subiektywną listę otwiera rzymski konsul Awiola, który spłonął żywcem …na własnym pogrzebie. Gdy jak się wydawało dobiegł czas Awioli na ziemskim padole, złożono jego ciało na stosie i podpalono. Wówczas doszło do nietypowej sytuacji. Tak relacjonuje to Pliniusz Starszy: „Awiola, były konsul, ożył na stosie, a ponieważ nie można było nieść mu pomocy z przyczyny przemagających płomieni, spalił się żywcem”. Szerzej o tym pisałem tutaj.

 

Kambyzes

Król Królów, Kambyzes II był synem sławnego Cyrusa II Starszego. W historii zapisał się jako zdobywca Egiptu i człowiek, który zamordował własnego brata. Istnieje kilka wersji jak zmarł Pers.

Jedna z nich głosi, że Achemenida miał zejść z tego świata w wyniku zakażenia, które wdało się w nogę po przypadkowym zranieniu własnym mieczem. Tak przynajmniej twierdził Herodot.

 

Cambyses_II_capturing_Psamtik_III
Kambyzes i Psamtik III

.

Ajschylos

Ajschylos był sławnym tragikiem uważanym przez wielu za twórcę tragedii greckiej. Cechą charakterystyczną wyglądu Greka była łysina. Nie wspominam o tym przez złośliwość. To właśnie łysina miała bowiem przyczynić się do przedwczesnego zgonu autora „Siedmiu przeciw Tebom”.

Według Pliniusza Starszego, Ajschylos otrzymał przepowiednię, że zostanie zabity przez spadający przedmiot. Przezorny tragik od tamtego czasu unikał zamkniętych pomieszczeń, sadząc, że dzięki temu uniknie śmierci. Na nic to się nie zdało.

Pewnego razu Ajschylos bawiąc na Sycylii wybrał się na spacer, w czasie którego spadł mu na głowę żółw. Sprawcą nieszczęścia miał być orzeł (lub w innej wersji sęp), który pomylił łysinę Ajschylosa ze skałą i zrzucił na niego gada.

Cóż, nikt nie jest w stanie uniknąć własnego przeznaczenia – Ajschylos zginął, ale przynajmniej żółw przeżył.

 

Aischylos_Büste
Ajschylos (domena publiczna)

 

Promachos

Kalanos był hinduskim braminem, który przyłączył się do Aleksandra Wielkiego w czasie kampanii tego króla w Indiach. Bramin towarzyszył Aleksandrowi również gdy Macedończyk powrócił do Persepolis. W Farsie jednak Kalanos rozchorował się i postanowił popełnić samobójstwo przez samospalenie. Jak sobie zaplanował, tak zrobił.

Niepocieszony Aleksander postanowił wyprawić na cześć Kalanosa liczne zawody sportowe i muzyczne. Największe emocje budził wszakże konkurs pijacki. Każdy śmiałek mógł wypić na koszt władcy tyle wina ile tylko zdoła. Na zwycięzcę czekały hojne nagrody.

Rywalizacja była wyjątkowo zacięta – ostatecznie po heroicznym boju zwyciężył niejaki Promachos, który wypił 11 litrów wina! W nagrodę za ten budzący podziw wyczyn otrzymał wieniec wart talent (czyli dwudziestoletni żołd żołnierza macedońskiej piechoty). Niestety Promachosowi nie dane było cieszyć się długo nagrodą, cztery dni później zmarł.

Zresztą nie on jeden przypłacił życiem udział w pijackim turnieju. Ponieważ zawody odbywały się zimą, do listy strat trzeba było dopisać kolejny 41 Macedończyków, którzy zamarzli zamroczeni winem.

Żeby uświadomić sobie absurdalność tych zgonów należy wiedzieć, że w bitwie nad rzeką Granik poległo mniej Macedończyków niż w trakcie konkursu.

 

Karus

Marcus Aurelius Carus był wojowniczym cesarzem. W 283 roku naszej ery podjął wyprawę przeciwko Persji. Rzymianie odnieśli łatwy sukces, w ich ręce wpadła Mezopotamia z wielkimi miastami: Seleucją i Ktezyfonem włącznie.

Karus dzięki tym sukcesom otrzymał przydomek Persicus Maximus – Największy Zwycięzca Persów. Rozochocony zwycięstwami cesarz postanowił kontynuować ofensywę jednak na drodze realizacji jego planów stanął nieszczęśliwy wypadek ( lub choroba).

Jak podaje Eutropiusz: „Kiedy obozował nad Tygrysem, zginął rażony piorunem zesłanym przez bogów”. Później dorobiono do tej śmierci przepowiednię mówiącą, że: „słusznie go to spotkało, bo chociaż wyrocznia przepowiedziała, ze wolno dojść mu w zwycięskim marszu aż do wspomnianego wyżej miasta, zaszedł jednak zbyt daleko i poniósł za to karę”.

Istniej jeszcze druga, mniej efektowna wersja zgonu cesarza. Jeden z autorów „Historii Cesarstwa Rzymskiego” podaje, że Karus zmarł po chorobie, w dniu w którym szalała burza z piorunami.

 

Antoninianus_of_Carus
Moneta Karusa. Fot. Rasiel. Udostępniono na licencji CC BY-SA 3.0

 

Kasjusz

Gajusz Kasjusz Longinus przeszedł do historii jako jeden z zabójców Cezara. Czyn ten różnie oceniano. Dante Alighieri umieścił Kasjusza i Brutusa w dziewiątym kręgu piekła za zdradę swego dobroczyńcy .

Okoliczności śmierci Longinusa były kuriozalne. W 42 roku p.n.e doszło do bitwy pod Filippi. Kasjusz dowodził lewym skrzydłem republikanów. Naprzeciwko siebie miał Marka Antoniusza. Bitwa była zacięta i nie przyniosła rozstrzygnięcia. Brutus na swoim odcinku rozbił legiony Oktawiana, jednak Marek Antoniusz pokonał skrzydło Kasjusza. Remis.

Według Appiana przygnębiony Kasjusz, widząc zbliżających się jeźdźców, wziął ich za ludzi Antoniusza. Aby jeszcze się upewnić, wysłał swego przyjaciela, Titiniusza, naprzeciw nadjeżdżającym. Jeźdźcy poznając Titiniusza z radością go otoczyli i wznieśli gromki okrzyk.

Kasjusz uznał, że wróg pojmał jego kompana i gorzko powiedział „To na to czekałem, by zobaczyć porwanie przyjaciela?’. Następnie popełnił samobójstwo. Umarł w dniu własnych urodzin.

Gdyby Kasjusz poczekał chwilę, dowiedziałby się, że nadciągający kawalerzyści, to żołnierze Brutusa, niosący mu wiadomość o zwycięstwie kolegi na prawym skrzydle.

 

RSC_0004a.6
Denar Kasjusza Longinusa. Classical Numismatic Group. Udostępniono na licencji CC BY-SA 3.0

 

Drakon

Od imienia tego ateńskiego reformatora i prawodawcy ukuto powiedzenie drakońskie kary. Ostatecznie Drakon dokonał żywota nie w Atenach lecz na wyspie Egina.

Przybycie tak sławnego gościa wzbudziło duże zainteresowanie mieszkańców, którzy tłumnie zapełnili teatr, w którym zaprezentowano Drakona. Osoba Ateńczyka wywołała tak wielki entuzjazm Eginetów, że zaczęli rzucać czapkami i płaszczami na scenę. Niestety ubrań było tak dużo, że dosłownie zadusiły Drakona.

 

Heraklit

Akurat Heraklita z Efezu nie trzeba specjalnie przedstawiać – jego powiedzenie „wszystko płynie” i „nie można dwa razy wejść do tej samej rzeki’ znają wszyscy. Filozof zawsze przejawiał skłonności do melancholii, z wiekiem cecha ta tylko wyolbrzymiła się.

Heraklit w końcu porzucił miejskie życie i zaszył się w górach, żywiąc się jedynie ziołami. Taki tryb życia poważnie nadszarpnął jego zdrowiem – nabawił się puchliny wodnej. Ponieważ żaden z efeskich lekarzy nie był wstanie go wyleczyć, Heraklit postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.

Niestety nie przeżył wymyślonej przez siebie kuracji. Istnieją rozbieżności co do przyczyny śmierci Heraklita, wedle jednej wersji filozof rozkazał służącym obłożyć się łajnem i zmarł następnego dnia. Bardziej makabryczną wersje podaje Neantes z Kyzikos, który twierdził że Heraklit „nie będąc w stanie oczyścić się z gnoju, pozostał tak usmarowany i wobec tego tak się zmienił, że własne psy go nie poznały i pożarły”.

 

Hendrik_ter_Brugghen_-_Heraclitus
Heralkit. Obraz H. ter Brugghen (domena publiczna)

 

Filetas z Kos

Był greckim poetą i gramatykiem. Pochodził z Kos, wyspy na Morzu Egejskim. Później przeniósł się na kilka lat do Aleksandrii, gdzie został wychowawcą Ptolemeusza II Filadelfosa.

Filetasa łatwo było rozpoznać po wychudzonej posturze. Mówiono, że celowo dociąża sobie buty ołowiem, żeby silny wiatr go nie powalił. Filetas nie miał czasu na takie głupoty jak jedzenie, z pasją studiował papirusy.

Według Athenaeusa to właśnie zacięcie naukowe doprowadziło do zgonu Filetasa. Uczonego tak pochłonęła poszukiwanie rozwiązania jakiegoś zagadnienia gramatycznego, że umarł z wycieńczenia.

 

Rodolfo_Amoedo_-_A_narração_de_Filectas,_1887
The Narrative of Philetas. Obraz Rodolfo Amoedo (domena publiczna)

 

Chryzyp

Chryzyp z Soloi miał chyba najpiękniejszą śmierć z całej stawki, cynik miał bowiem umrzeć ze śmiechu. Atak zabójczego śmiechu wywołał widok osła.

Zwierzę najpierw zjadło Chryzypowi jego figi, wobec czego jak relacjonował Diogenes Laertios, Chryzyp, „kazał służącej, aby dała osłu popić niemieszanego wina i tak go to rozśmieszyło, że ze śmiechu umarł”. Piękna śmierć.

 

Chrysippos_BM_1846.jpg
Chryzyp (domena publiczna)

 

Wymieniać przykłady kuriozalnych zgonów można jeszcze długo. Na listę nie załapali się chociażby Milon z Krotonu, Zeuksis i wielu innych, ale cóż – miejsc było tylko dziesięć.

 


 

„A jeśli dobra sztuka, oklaski dajcie

 

   i razem wszyscy radość nam swą okażcie”

W starożytności aktorzy tymi słowami kończyli występy na scenie. Czasy się zmieniły, a wraz z nimi środki wyrażania opinii, więc jeśli powyższy artykuł przypadł Wam do gustu nie musicie dawać oklasków; swą sympatię możecie okazać w inny sposób – obserwując Antyczny.blog na Twiterze i Facebooku lub zapisując się do poniższego newslettera.

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Bibliografia

 

Źródła

Appian z Aleksandrii, Historia rzymska, przeł. L. Piotrowicz, Wrocław 2004.

Brewiaria Dziejów Rzymskich

Herodot, Dzieje.

Pliniusz Starszy, Historia Naturalna.

Diogenes Laertios, „Żywoty i poglądy sławnych filozofów”.

Waleriusz Maksymus, Factorum et dictorum memorabilium libri novem

 

Opracowania

K. Nawotka, „Aleksander Wielki”, Wrocław 2007.

S.Runciman, „Dzieje Wypraw Krzyżowych”, tom III, Warszawa 1987.

 

 

 

2 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s