Lew Androklusa

W Cesarstwie Rzymskim popularną karą na jaką skazywano przestępców było damnatio ad bestias. Rozszarpanie przez dzikie zwierzęta na arenie było uważane za mało honorową śmierć. Na damnatio ad bestias skazywano między innymi rozbójników, prawdopodobnie w ten sposób na arenie żywota dokonał Bulla Felix. Oprócz pospolitych rzezimieszków na śmierć na arenie skazywano także chrześcijan.

Organizatorzy igrzysk żeby urozmaicić nieco egzekucję czasami odwzorowywali mitologiczne opowieści o Prometeuszu czy Orfeuszu. Znamy przykłady takich makabrycznych widowisk. Marcjalis wspomina o niejakim Laureolusie, który został przybity w Koloseum do krzyża, a następnie rozszarpany przez niedźwiedzia.

Damnatio
Damnatio ad bestias.

Tego typu egzekucje mimo starań organizatorów były zasadniczo do siebie podobne. Jeśli wierzyć Aulusowi Gellusowi zdarzały się jednak wyjątki. Rzymianin w „Nocach Attyckich” przytacza historię niewolnika Androklusa ( wersji greckojęzycznej Androkles), który przeżył egzekucję.

Androklus miał być niewolnikiem należącym do rzymskiego senatora, namiestnika Afryki. Ponieważ jego pan źle go traktował, niewolnik zbiegł na pustynię, gdzie ukrył się w jaskini. Nasz uciekinier nie miał szczęścia – okazało się, że jego kryjówkę zamieszkuje lew.

Zwierze zaskoczyło Androklusa w jaskini, wydawało się, że wybiła ostatnia godzina niewolnika. Niespodziewanie jednak lew zamiast rozerwać intruza na strzępy, podszedł do człowieka i wyciągnął łapę, w której utkwił cierń. Androklus wyciągnął cierń z łapy zwierzęcia i tak zaczęła się nietypowa przyjaźń między niewolnikiem a lwem.

Jean-Léon_Gérôme_-_Androcles
Androkles i lew. Jean Leon Gerome.

Androklus spędził trzy lata na pustyni, dokarmiany przez lwa, który dzielił się z nim tym, co upolował. W końcu zbiegowi znudziło się życie w jaskini i postanowił wrócić do cywilizacji. Nie cieszył się wszakże długo wolnością, rychło został schwytany i skazany na śmierć na arenie w Rzymie.

W Circus Maximus Androklus spotkał starego przyjaciela – lwa. Jak widać nie tylko zbiegły niewolnik miał pecha. Rzymianie na potrzeby igrzysk organizowali szeroko zakrojone łowy na dziką zwierzynę między innymi w Afryce, co nawiasem mówiąc doprowadziło do wytępienia niektórych gatunków, np. słoni leśnych. Zapewne w czasie takiego polowania schwytano lwa Androklusa i przewieziono do stolicy Imperium Romanum.

Lewzbrazu
Figurka lwa wykonana z brązu.

Takiego widowiska Rzym jeszcze nie widział. Zwierze zamiast rzucić się na skazańca podeszło do niewolnika  i polizało go po stopach. Tak niesamowite zdarzenia zainteresowało samego cesarza, który przesłuchał Androklusa. Imperator urzeczony historią niewolnika ułaskawił go i pozwolił zatrzymać lwa, co zgromadzona w Circus Maximus publiczność nagrodziła owacją.

Od tamtej pory Androklus zarabiał na życie przechadzając się po Rzymie z lwem na smyczy i opowiadając zainteresowanym swą niesamowitą historię.

Androcles_Peruzzi
Androkles i jego lew w Rzymie. B. Peruzzi. Creative Coommons 3.0

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Bibliografia:

Aulus Gellius, Noce Attyckie.

Klaudiusz Elian, O właściwości zwierząt.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s