Nowości wydawnicze vol. 3

W tym odcinku krótko, ale treściwie. Na poniższej liście znajdziecie kilka tytułów na których warto zawiesić oko.

Lucjusz Licyniusz Lukullus był jedną z ciekawszych postaci schyłku Republiki Rzymskiej, jedni kojarzą go jako sybarytę, inni jako uzdolnionego wodza. Kampanie Lukullusa na Wschodzie obfitowały w wielkie bitwy, żeby wymienić tylko oblężenie Kyzikos, czy bitwę pod Tigranocertą. Niestety dotychczas czytelnicy mieli dość ograniczony wybór literatury dotyczącej tych wydarzeń. Najobszerniej pisał o walkach przeciwko Mitrydatesowi VI i Tigranesowi Wielkiemu, Arthur Keaveney, w biografii zatytułowanej „Lukullus”. Poza tym lapidarny opis kampanii Lukullusa na Wschodzie można znaleźć w pracy Stanisława Mrozka „Ostatni wódz Republiki”, i to chyba wszystko.

Z tym większym zainteresowaniem przyjąłem wiadomość o debiucie Łukasza Bazentkiewicza – „Kampanie Lucjusza Licyniusza Lukullusa na Wschodzie 74 – 66 p.n.e”. Książka Bazentkiewicza budziła emocje jeszcze na etapie zapowiedzi, w pierwotnej wersji widniał tytuł: „Kampanie Lucjusza Licyniusza Lukullusa na Wschodzie 88 – 66 p.n.e”. Jest wiele znaków zapytania przy tej pracy, niedługo jednak będę mądrzejszy. Książka już do mnie jedzie, więc za jakiś czas możecie oczekiwać recenzji.

 

Kampanie Lucjusza Licyniusza Lukullusa

 

Notka o książce:

„Schyłek Republiki Rzymskiej był jednym z najburzliwszych epok w dziejach Rzymu. Okres ten obfitował w wiele spektakularnych wydarzeń, które szeroko odbiły się echem w przyszłości. Tak burzliwy okres oprócz wydarzeń wniósł również do historii mnóstwo nazwisk wybitnych osobistości, odcisnęły one swoje piętno na dziejach Rzymu. Jedną z takich postaci był Lucjusz Licyniusz Lukullus, wybitny wódz, polityk i mąż stanu. Nazwisko Lukullusa pomimo niezaprzeczalnych osiągnięć i sukcesów jest jednak mało znane i obok takich tuzów schyłku Republiki jak Cezar, Pompejusz czy Sulla całkowicie blaknie w powszechnym odbiorze. Jeden z historyków posunął się nawet do stwierdzenia, że Lucjusz Lukullus otrzymałby najprawdopodobniej Oskara za rolę drugoplanową jeśli takowego by przyznawano. Rzeczywiście ten bliski współpracownik Sulli nie wtargnął zbrojnie do Rzymu, nie wprowadził proskrypcji, nie ogłosił się dyktatorem, niemniej jego osiągnięcia polityczne, które skupiały się głównie na obronie ustroju wprowadzonego przez Sullę, a w szczególności osiągnięcia militarne są warte uwagi i niewiele ustępowały osiągnięciom „pierwszoplanowych” postaci rzymskiej sceny politycznej schyłku Republiki. Mimo to, w wielu opracowaniach poświęconych temu okresowi rzymskiej historii działalność Lucjusza Licyniusza Lukullusa jest pomijana czy jedynie wspominana niejako na marginesie działalności Sulli czy Pompejusza…”

 

Wydawnictwo NapoleonV postawiło jakiś czas temu na Ospreye. Szczerze mówiąc sądziłem, że się na tym przejedzie. Wcześniejsze próby wprowadzenia Osprey’ów na polski rynek podejmowane przez inne wydawnictwa zakończyły się klapą. NapoleonV chyba przełamał tę złą passę. Niedawno ukazał się nowy tytuł o tematyce antycznej – „Legionista rzymski 284 – 337. Czasy Dioklecjana i Konstantyna”.

 

Legionista

 

„Dioklecjan i Konstantyn byli najwybitniejszymi spośród późnorzymskich cesarzy, a na okres ich panowania przypada apogeum istnienia legionów. Pod rządami następców Konstantyna, liczebność poszczególnych legionów spadła i w coraz większym stopniu traciły one swój wysoki status na rzecz nowych, elitarnych jednostek auxilia. Jednakże pomiędzy 284 a 337 rokiem to właśnie legiony były dominującą siłą. Legioniści pokonali wszystkich przeciwników i stanowili forpocztę zapierającej dech w piersiach odnowy cesarstwa, która przyniosła upokorzenie imperium perskiego i sprowadzenie Gotów i Sarmatów do roli wasali. Niniejszy tom poświęcony jest omówieniu wyposażenia, pochodzenia, szkolenia i doświadczeń bojowych ludzi ze wszystkich zakątków cesarstwa, którzy stanowili trzon sił rzymskich legionów w tym kluczowym okresie”.

Skoro już mowa o oświęcimskim wydawnictwie to warto zwrócić uwagę na „Religie Rzymu”. Książka ukazała się w lutym tego roku, ale jakoś umknęła mojej uwadze. Zewsząd słyszę pochwały na jej temat, więc myślę, że warto o niej wspomnieć. Jak ktoś lubi takie klimaty, to powinien zapoznać się z tą pracą.

 

religieRzymu

 

„Książka prezentuje całkowicie odmienne od dotychczasowych spojrzenie na przeszło tysiącletnią historię życia religijnego Rzymu: od założenia Miasta, przez powstanie imperium, aż do przyjęcia chrześcijaństwa. Religia znajdowała się w centrum kultury rzymskiej; była częścią działań politycznych i wojskowych, władzy cesarskiej i jej przeciwników, życia rodzinnego i dyskursu filozoficznego. Erudycyjna opowieść Autorów umieszcza religię zarówno w kontekście kulturowym prostej osady z VIII wieku przed Chr., jak i kosmopolitycznego, wielokulturowego społeczeństwa pierwszych wieków chrześcijaństwa.

Narracja książki koncentruje się na kilku bardziej ogólnych problemach, czyli jak interpretować teorie stworzone przez samych Rzymian na temat ich własnego systemu religijnego i jego początków, na relacjach religii ze zmieniającym się pod względem politycznym Rzymem, znaczeniu monumentów i ich rozmieszczeniu w przestrzeni miejskiej, na zmieniających się wyobrażeniach na temat tożsamości i wspólnoty, religijnych innowacji i – w końcu – rewolucji” – z noty wydawnictwa.

 

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? – na pewno na przekład dzieła Teofilakta „Historia powszechna”. Co prawda to już wczesne średniowiecze, ale średniowiecze przecież też jest ciekawe! Źródło szczególnie przydatne, gdy ktoś interesuje się wojnami bizantyjsko – perskimi.

 

Teofilakt

 

Abstrakt:

„Teofilakt Simokatta „Historia powszechna”, to najważniejsze greckojęzyczne źródło do dziejów końca VI wieku. Praca ta ma szczególne znaczenie dla badań historycznych i archeologicznych w kontekście pojawienia się Słowian na Bałkanach, ich relacji z cesarstwem rzymskim oraz nomadycznymi Awarami. To Teofilakt Simokatta, jako jeden z pierwszych uczonych rzymskich, zanotował imiona słowiańskie, do tej pory będące przedmiotem żywej dyskusji naukowej. Drugim ważnym przedmiotem narracji, jest szczegółowy opis długotrwałego konfliktu rzymsko-perskiego na granicy wschodniej, którego konsekwencje wykroczyły daleko poza własną epokę i są odczuwalne po dziś dzień.

Przedstawiona praca jest nie tylko pierwszym pełnym tłumaczeniem na język polski tego niezwykle ważnego źródła, ale dzięki obszernemu komentarzowi naukowemu i bibliografii, stanowi wyczerpujące kompendium do dziejów ostatniego dwudziestolecia VI wieku”.

 

Miłego weekendu!

 


 

„A jeśli dobra sztuka, oklaski dajcie

i razem wszyscy radość nam swą okażcie”

 

W starożytności aktorzy tymi słowami kończyli występy na scenie. Czasy się zmieniły, więc jeśli powyższy artykuł przypadł Wam do gustu nie musicie dawać oklasków; swą sympatię możecie okazać w inny sposób – obserwując Antyczny.blog i udostępniając tworzone przeze mnie treści na Twiterze i Facebooku lub zapisując się do poniższego newslettera.

 

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s